Światowy dzień zwierząt.

Postanowiłam zrobić zwierzęcy tag, który dość często pojawia się na YT, a jest okazja do zrobienia takiego tagu, bo dzisiaj dzień zwierzaka.
Jak wiecie lub nie wiecie od zawsze kochałam zwierzaki i zapisałam się na technika weterynarii.
Myślę czy nie przyłączyć się do jakiegoś stowarzyszenia jako wolontariuszka.

Oto pytania:

1. Jak nazywa się twój zwierzak ?
2. Jakie to zwierzę i jakiej jest rasy ?
3. Jak długo jest już z tobą ?
4. jak dostałaś swojego zwierzaka ?
5. Ile ma lat ?
6. Co jest dziwnego w charakterze twojego zwierzaka ?
7. Co twoje relacje ze zwierzakiem znaczą ?
8. Ulubione chwile ?
9.Jak nazywasz swojego zwierzaka ?

Mam wiele zwierząt więc napiszę o każdym z osobna.

1.1. Roki
1.2. Pieseł, kundel
1.3. 14 latek.
1.4. Pewnego dnia gdy byłam w przedszkolu przyszedł po mnie i po mojego brata ojciec i powiedział, ze w domu czeka na nas kolega. wchodzimy do domu, a tak taki malutki, śmierdzący Rokiś. Rodzice wzięli go ze schroniska, był jedynym małym pieskiem. Jak był młody weterynarz powiedział, że długo nie pożyje, bo mu ropa leciała z nosa i był na coś chory. No ale Roki nie poddał się już parę razy weterynarze go "uśmiercali". Roki należy do mnie to mój prezent na 7 urodziny.
1.5. Roki ma 14 latek.
1.6. Mój pies jest złodziejem. Wyciąga śmieci z kosza u braci. Niedawno porwał mojemu bratu ze stołu 2 michałki w papierku, bo babcia je tam położyła. Mama  usłyszała tylko szelest. :D W tym tygodniu wpierdzielił czekoladę bratu ze stołu, miał do wyboru dwie jedna tania z drażetkami z biedro, a 2 jakaś lepsza firm. Z racji takiej, że Roki to nie byle jaki pies i byle czego nie zje zabrał tę lepszą czekoladę.
Roki się wszystkiego boi: królika, żółwia, Gabrysi, chomika, kiedyś się bał mojego wujka ale mu przeszło. Miał też strach wejść do samochodu, chyba jakiś uraz psychiczny i boi się wody.
1.7. Roki zawsze był dla mnie jak brat i dalej tak samo jest. :) To członek naszej rodziny. Jak miałam pokój z braćmi to spał ze mną w łóżku.
1.8. Sama nie wiem. Wszystkie chwile są z nim fajne. Wczoraj w kuchni rozmawialiśmy o nim, a on leżał na środku i muczał jak krowa, bo wiedział, ze o nim się mówi. :D
1.9. Rołek, Roki, Piękność, Kruszynka, Pieseł.

Tutaj roki jak sprawdzał czy w śmietniku czegoś fajnego nie ma.


2.1. Katarzyna
2.2. Żółw wodo-lądowy, żółtlicy
2.3. 6 lat
2.4. Kasia jest jedynym zwierzakiem, które kupiliśmy w zoologicznym.
2.5. Kasia ma już 6 latek.
2.6. Kasia jest łagodnym żółwiem daje się pomiziać pod bródką. Może kiedyś wam pokażę.
2.7.  Kasia jest dla mnie jak członek rodziny. Kiedyś gdy miała brzuszek pełen kamieni moi rodzice chcieli ją uśpić. Oczywiście płakałam, bo Kasia jest fajnym, łagodnym żółwiem.
2.8. Latem jak Kaśka biega po dworze. Mówi się, że żółwie są wolne, ale wystarczy chwila nieuwagi i musimy szukać żółwia. :D
2.9. Kate, Kaśka, Kasienek, Żółwica Katarzyna

Kaśka w akwarium, woda brudna, bo bracik musi kupić jej lepszy filtr. Kasia należy do mojego młodszego brata. Jednak Kasia zostaje z nami. Było 3 chętnych, ale się wykręcili później.


3.1. Księżniczka?
3.2. Chomik syryjski
3.3. Od lutego 2012
3.4. Chomika dostaliśmy od koleżanki mojej mamy z pracy, bo jej brat kupił samicę, która urodziła młode. No ale to jest częsty przypadek przy zakupach zwierzaków w zoologicznych.
3.5. W styczniu/ lutym 2 lata
3.6. Broni swojego terytorium, ale da się złapać na ręce gdy nie jest u siebie. Tylko ja potrafię go złapać na ręce.
3.7. Kolejny członek rodziny zapewne płakałabym gdyby odszedł.
3.8. Na początku chomik był w akwarium, ale jakoś udawało mu się uciekać. Pewnego dnia mój młodszy brat wrócił do domu i patrzy chomika nigdzie nie ma, ja sobie myślę "powaliło go do reszty od tej szkoły czy co". No ale faktycznie chomik zaginął. Nigdzie dziada nie było. Mama przyniosła z pracy pułapkę na krety. Mnie w domu nie było, bo byłam u Andrzeja. Wracam, a mama mówi, że złapali chomika na pułapkę, ze schował się w kącie gdzie są zabudowane rury. Mi ciśnienie się podniosło, bo myślałam, ze pułapkę na myszy przyniosła. :D
9. Księżniczka. Po przejrzeniu paru stron o chomikach okazało się, ze to facet i mieszka w różowej klatce.


Chomik akurat spał jak zwykle o tej porze.


4.1. Borys
4.2. Królik miniaturka, coś typu lew.
4.3. Ponad miesiąc.
4.4. Borysa dostałam od tej samej koleżanki mojej mamy, od której mamy chomika. Podobno nie miała czasu zajmować się nim. Po utracie mojej ukochanej Afrusi postanowiłam go przygarnąć.
4.5. 5 lat
4.6. Borys jest bardzo łagodnym królikiem. Byłam w szoku, bo Afra to była niegrzeczna przy nim. Jego wada to taka, że siura gdy się cieszy i skacze przy tym. Na szczęście po przez kastrację pozbędę się problemu.
4.7. Borysek jest dla mnie jak dziecko. Jak każde zwierze jest rozpieszczany. W ostatnich dniach bardzo go rozpieściłam, ale o tym później.
4.8. Gdy niedawno dał mi dziubka w nosek, lub jak gonił mojego psa. :D
4.9. Borysek, Borys, Zajączek, Borys postrach lasu.

Foto Boryska w więzieniu. Dzisiaj trafił za kraty za posiadanie zielska.


O ostatnich zwierzach pisać nie będę, bo to rybki i krewetki. Mam gupiki, które brat dostał od cioci, bo jej się okociły i tak znowu zaczęła się przygoda z akwarystyką. Kupił ślimaka i od tego ślimaka rybki złapały ospę. Dopiero gdy brat pozbył się ślimaka ospa przeszła. Ślimaka zjadła Kaśka. o_O Mamy chyba 4 rybki 4 krewetki. Krewetki są fajne. Tak łapkami wywijają.


Udało mi się zrobić foto krewetce.



Miałam kiedyś inne zwierzaki. Mieliśmy kiedyś psa Sabę i Małego, ale ich nie pamiętam. To były owczarki niemieckie. Mieliśmy psa, kundelka Czarek się nazywała ale uciekł i nie wrócił. Miałam wtedy jakoś 6 lat i płakałam za nim, ale Roki ma lepszy charakter. Miałam też patyczaki, żabki stawowe i akwariowe, Wcześniej mieliśmy też rybki, ale bracik zlikwidował akwarium, bo chciał żółwia. Do niedawna miałam mojego pierwszego króliczka Afrusię, która zapewne bardzo dobrze już znacie. Była niezwykłym królikiem. Dostałam ją od koleżanki od młodszego brata, bo się wyprowadzała. Mieliśmy jeszcze jednego żółwia prócz Kaśki ale był agresywny wobec niej i sprzedaliśmy go.Z braćmi i jednym kolegą zbieraliśmy kiedyś ślimaki i trzymaliśmy je w plastikowych pudełkach. Mój młodszy brat położył je na parapecie...

Z racji takiej, ze jest dzień zwierzaka w końcu postanowiłam kupić Boryskowi parę niezbędnych rzeczy.
Wczoraj dotarł do mnie transporter Trochę składania było, ale jakościowo jest ok. :)
Nie chciało mi się ściągać folii, bo później ciężko to nałożyć ponownie.


U tego samego sprzedawcy kupiłam chomikowi jedzonko. Zapłaciłam jakoś 60 zł za wszystko

Tutaj macie link do sklepu, w którym nabyłam transporter.
sklep-pupil

Kupiłam Boryskowi też zagrodę. 8 ścianek więc jak złączę to w całość powstanie wielka zagroda. Musiałam dokupić osobno 2 złączki żeby później móc to połączyć w całość.
Za kojec zapłaciłam 144 zł.
Zakupiłam go u euroecozoo


5 ścianek rozłożyłam u braci w pokoju, bo u mnie nie ma miejsca.


Reakcja mojego ojca: "Co to jest?" Zaraz przybiegła mama, bo myślała, że Roki coś nabroił.
Babcia skomentowała to tak "Kasy nie masz na co wydawać, nie szanujecie pieniędzy." To jest moja kasa, którą zarobiłam. Chyba lepszy porządny zakup, który posłuży mi na parę lat niż kupowanie alkoholu i wracanie dziennie nabimbanym lub kupowanie fajek i hodowanie raka. -_-'
No ale ja jestem tą złą wnuczką. Na kogoś musiało wypaść.

rokiowca

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

1 komentarz: